Mecz na youtubeJak chcesz obejrzeć cały mecz to nawet ktoś wrzucił w częściach na jutube:
(kolejne sobie znajdziesz)
Fakt, wyniki ostatnio nie są złe, ale jednak jeszcze poczekam, jak jeszcze tak przez 4 następne mecze nie będzie wpadki to uznam, że są regularni. Nadal im nie ufam i nie zdziwię się, jeśli stracą punkty z Red Bullem.Ze Slazburgiem nie powinno być problemu. Ostatnio przegrali z outsiderem, są bardzo nisko w tabeli, ponoć mają duże problemy kadrowe. Zresztą ostatnie 4 mecze były naprawdę dobre (2 wysokie zwycięstwa i 2 remisy na wyjeździe z mocnymi drużynami), wiec o jakiejś ciągłości można już mówić. Jeśli ograją łatwo Austriaków i Bolognę to do potyczki z Milanem można podchodzić z dużym spokojem.
Jeśli popatrzeć na statystyki to w tych 9 meczach padło 20 goli dla Juve w tym:Dalej ciężko mi zrozumieć jak to się stało, że tyle goli strzelili Na starcie sezonu wydawało się, że w ataku będą męki niemiłosierne, tymczasem strzelić po 3-4 gole udało się w 5 z 9 rozegranych meczy. Oczywiście wielka w tym zasługa Krasicia, ale gra ofensywna w ogóle wygląda dobrze. Quagliarella też mi się coraz bardziej podoba. Fajnie wymienia podania z Aquilanim, Milosem czy Marchisio, dobrze dochodzi do okazji bramkowych no i strzela gole (jeszcze 4 i będzie miał tyle ile Diego w zeszłym sezonie ) Wygląda na to, że oddanie Diego i ściągnięcie typowego napastnika, który nie holuje tak długo piłki w środku ofensywnej pomocy co Diego było naprawdę dobrym pomysłem.
3 Iaquinta
3 Quagliarella
3 Krasić
2 Bonucci
2 Marchisio
2 Del Piero
2 Chiellini
1 Aquilani
1 Melo
1 Pepe
Co daje 8 goli napastników, 8 pomocników i 4 obrońców. Oczywiście uwzględniłem od momentu startu Serie A przez co mecze eliminacji LE nie były liczone (dlatego Amauri nie ma trafienia). Wychodzi, że na dzień dzisiejszy nasz atak powinien tworzyć Vicek z Quagliarellą.
A co do ofensywy, jednak nie obarczałbym samego Diego za biedę z poprzedniego sezonu. Wtedy Melo robił takie dziury w pomocy, że nic konstruktywnego nie dało się z tego zrobić a nasze piłki rozgrywał Poulsen. Teraz Felipe jest bardzo pewny, Aquillani również, co więcej ma czas na podjęcie decyzji (no i potrzebuje go dużo mniej niż Poulsen czy Tiago), ma oparcie w Milosu czy w Pepe. Moim zdaniem Diego w zeszłym sezonie i tak zrobił dużo bo jeśli zauważyć, że dopóki Camor był w formie (czyli do połowy listopada), to gra Juventusu nie była zła i nikt nie wróżył tragedii. Potem Diego został praktycznie sam wspomagany od czasu do czasu dwoma drewnami w ataku. Nadal mam w pamięci mecz z Milanem w Trofeo Berlusconi gdzie Diego robił co chciał i naprawdę wierzyłem, że sprawdzi się na tej pozycji. Tego jednak nigdy się nie dowiem, a jeśli Quagliarella będzie dalej tak grał jak gra - to nie zamierzam żałować.


