Wiecie co muszę przyznać, że szukałem analogii między Milanem a Manchesterem pod koniec zeszłego sezonu. Podobieństw jest sporo, ale mimo paru stycznych jak niedawna dominacja w europie, bierność w polityce transferowej, odejście wielkiej gwiazdy czy starzejący się liderzy, których trzeba zastąpić na wczoraj na naskrobanie takiej teorii się nie zdobyłem. W wielkim stopniu ze względu na to, że w United był Rooney, którego nie posądzałem o analogiczny los co Kakę. Los jednak płata figle i nagle się okazuje, że United naprawdę mogą popaść w podobny kryzys co ten Milanu z niedalekiej przeszłości kiedy nie zakwalifikowali się do LM i ewidentnie wypadli z rywalizacji o mistrzostwo.
A gadanie Rooneya to hipokryzja i tyle.


