Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Arwin » 20 paź 2010, 22:50

I po meczu, cóż pozostaje powiedzieć, United zagrali równie 'pasjonująco' i 'emocjonująco' co w meczu z Sunderlandem. Nuda aż się wylewała z tego meczu. Jestem wdzięczny, że Bursaspor nic nie grało, bo jeszcze mogłoby się remisem skończyć. Na plus w dzisiejszym meczu: Nani - czyli motor napędowy United w tym sezonie, oraz Evra, który często włączał się do ataków. To co zagrali dziś Park, Macheda i Anderson jest godne pożałowania, przypominało zaplecze Premierleague, a nie Ligę Mistrzów. Macheda wyraźnie się gubił w polu karnym Turków, prawie każdy jego kontakt z piłką kończył się jej stratą...

Wróć do „Anglia”