Weź mnie nie kuś nawet! Od piątku w domu jestem gościem a rodzice zaczynają na mnie patrzeć jak na obcego. Marzę o tygodniu domowego wypoczynku bez wynurzania się z domu. Klinem leczę się od kilku dni i jakoś [k****] nie pomaga więc trzeba szukać innej recepty.
Zapraszam któregoś razu na mecz. Nie na najbliższy bo mam zamiar siedzieć w domu, ale okazji nie zabraknie.


