Nie stawiałby w jednej linii obu panów. Gigi nie raz zastanawiał się czy nie odejść z Juve, więc w tym temacie nie jest idealnym przykładem. Rooney jest po prostu piłkarzem, który stał się playerem światowego formatu dzięki Czerwonym Diabłom. To im zawdzięcza zarobki, sławę i splendor, ale nie przesadzajmy.MGiggs pisze:możesz tutaj wpisać Zanettiego Buffona
W Anglii to normalka. Na Terry`ego polowano o wiele wcześniej. Próbowano wrobić w dragi jego ojca, lecz nie udało się. I wpadł na pukanku z laską kumpla. Roo, jak wielu facetów, nie potrafił utrzymać penisa na wodzy i myślał, że jak ma kasę to może sobie spuścić z kija kiedy tylko ma na to ochotę. Niestety zapomniał w jakim żyje kraju. Stał się ofiarą systemu, w którym sensacja jest ważniejsza niż honor, szczęście i uczucia. Wiecie, ja w wielu przypadkach nie wierzę, że np żony sportowców, którzy mają sławę i splendor, nie wiedzą o tym, że ich mężowie obrabiają coś na boku. Po prostu czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal i tyle. Po ujawnieniu takich sensacji chodzi o zachowanie twarzy. Przecież zdradzana żona nie powie publicznie - wiedziałam! Jakby się przyznała to społeczeństwo powie, że sama sobie winna, wiedziała, nie odeszła, więc pewnie liczyła na kasę.grzegorzfcb pisze:"zaszczuty" przez wrednych dziennnikarzy



