smurano pisze:Nawet nie próbuj porownywać odejścia Villi i Rooney'a bo wyjdziesz na strasznego ignoranta.
Okoliczności są zupełnie inne, ale obaj byli w podobny sposób związani ze swoimi klubami. Przyszli jak utalentowani, wyrobili sobie markę, stali się sławni i wartościowi. I tyle, ale... powiedz mi co jest takiego wyjątkowego w pobycie Roo w Manchesterze, bo ja nie potrafię zrozumieć dlaczego tak pluje się na Anglika, który chce odejść. Nagle wszyscy wypowiadają się w takim tonie, jakby gdyby nie MU i SAF to Roo byłby nikim...




