Można patrzeć na to dwojako jak np. z panną, której jakiś pajac zawrócił w głowie. Albo się unosisz honorem i mówisz, że jeśli przez 5 lat nie zauważyła jaki jesteś zajebisty i takie cyrki odstawia to droga wolna, albo jeszcze o nią powalczyć i pokazać jej wszystkie swoje najlepsze cechy i przekonać do pozostania. Fergie wybrał drugie rozwiązanie. Cóż ja podobnie jak po sezonie w którym wygraliśmy LM i Ronaldo chciał odejść, wolałem żeby odszedł, tak tutaj też bym raczej perforował to rozwiązanie.
Jedno jest pewne, żeby stracić zaufanie wystarczy jedno głupstwo i tak też się stało, teraz Wayne, żeby odzyskać podobną pozycję jaką miał to będzie musiał latami na to pracować(przynajmniej w moim przypadku), gdybym był na stadionie to by braw odemnie nie dostał, ale gwizdać też bym nie gwizdał.
A avatar nie wróci



