Everton może być mocno osłabiony, bo Arteta choć ostatnio grał to nie był w pełni sił i Moyes go zdjął w meczu z Liverpoolem w 74 minucie. Pienaar też nie zagra. Osman wypadł z kontuzją, Fellaini też. Już kontuzjowani są Rodwell, Saha, Anichebe. Od 40 spotkań na WHL tylko Leeds (w Pucharze Anglii) strzeliło Spurs więcej niż 1 bramkę. Więc ciężko im strzelić, Everton osłabiony, więc niby powinno być z górki. No ale jednak Spurs grali w LM i to w osłabieniu przez ponad 80 minut.
W tym sezonie często graja co 3 dni i grają w kratkę. Potrafią wygrać z Villą 3 dni po meczu pucharowym, ale też przegrać z ostatnim w tabeli WHU, czy Wigan i to u siebie.



