Lekceważymy LE bardzo, jak tak dalej pójdzie to faktycznie nie wyjdziemy z tej grupy. Zadecyduje mecz na Bułgarskiej, chociaż jestem pewny, że jak już będą mieć nóż na gardle to wygrają.
Meczu nie widziałem, bo podobnie jak (L)oczek zostałem zmuszony do oglądania Lecha więc nie komentuję, ale widziałem jedną akcję jak Sissoko dostał piękną piłę od Amauriego i gdyby przyjął, to by wyszedł sam na sam, no ale nie przyjął tej piłki... Ale po komentarzach widzę, że nie straciłem za dużo.


