Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15781
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2329
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Magnum » 23 paź 2010, 17:03

Cesc Fabregas po raz kolejny potwierdził swoje przywiązanie do Arsenalu i zapowiedział, że zwycięstwo nad Barceloną w tegorocznym finale Ligi Mistrzów na Wembley dałoby mu ogromną satysfakcję.

Temat przenosin 23-latka do Katalonii był jednym z najczęściej odgrzewanych tego lata przez prasę "kotletów". Całej sytuacji nie poprawiał również sam Hiszpan, którego milczenie z czasem zaczęło nieco irytować kibiców Kanonierów.

Ostatecznie jednak wszystkie oferty Dumy Katalonii zostały przez Londyńczyków odrzucone, a Fabregas stwierdził, że gra na Emirates Stadium wciąż sprawia mu przyjemność.

- Jestem emocjonalnie związany z Barceloną, ten klub na zawsze pozostanie w moim sercu. Staram się oglądać spotkania tej drużyny w każdy weekend. Jednak moim priorytetem jest Arsenal, ponieważ jestem w stu procentach profesjonalistą - powiedział Cesc.

- To, co stało się w trakcie letniego okienka transferowego, nie zniszczyło ani mojej reputacji w klubie, ani moich relacji z przyjaciółmi i partnerami z zespołu. Zresztą, mam w Arsenalu wielu przyjaciół, którzy znają moje intencje i uczucia.

- Powtórzenie wyczynu z 2006 roku i dotarcie do finału Ligi Mistrzów byłoby niesamowitym wyczynem. Tylko tym razem, na Wembley, to piłkarze Barcelony zeszliby z boiska pokonani.

- Nigdy nie miałem najmniejszych problemów z Arsenem Wengerem. On wie, że futbol jest moją największą pasją i będę w Arsenalu grał na 100% do ostatniej spędzonej tutaj chwili. Moim marzeniem jest zdobycie jakiegoś trofeum z Arsenalem.

- Nie ukrywałem, że chciałem tego lata zasilić szeregi Barcy, ale ten transfer po prostu nie był możliwy. Także tamte wydarzenia pozostawiam za sobą.

- Daję i zawsze będę dawał z siebie wszystko grając w trykocie The Gunners. To wyjątkowy klub w moim życiu, z którym pragnę osiągać sukcesy. Po wsze czasy będę Arsenalowi wdzięczny za to, co ten zespół dla mnie zrobił przez wiele lat.
Nie ukrywałem :lol: ale komentować też nie komentowałem.. jak tam thiago? :P :lol:

Wróć do „Hiszpania”