Ja się nie zgodze ze Everton grał słabo na początku sezonu. grał tak samo ale brakowało skutecznosci i szczęscia, przegrali na Villi gdzie powinni wygrać,zremisowali na Fulham gdzie sam Yakubu mial ze 3 swietne okazje, nie mowiąc o meczu z Wolverhamton u siebie.Druzyna musiała zaskoczyc ze skutecznościa.
Co do meczu,to bardzo fajnie sie go oglądało,swietne tempo.Gallas w takiej formie byłby wiekszym zagrozeniem dla Arsenalu niz niejaki Silvestre,cien zawodnika ktory mi kiedys cholernie imponował.



