Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 24 paź 2010, 17:10

Łeeeech. Nienawidzę takich spotkań. Koszmarny anty-futbol z którym nie dało się niczego zrobić. Bologna ani na chwile nie asekurowała się mniejszą ilością graczy niż 8, a ich atak pozycyjny kończył się zazwyczaj na złym przeżucie od jednego bocznego obrońcy do drugiego :evil: . Del Neri kombinował jak mógł, ale przedrzeć się przez te zasieki było naprawdę cholernie ciężko. W dodatku sporym problemem okazał się wczesny uraz kostki Amauriego, bo Vicek dziś absolutnie nie był gotowy do gry i atak z Amaurim, który dobrze pracował wyglądał najnormalniej w świecie lepiej. Słabiej Krasic, bo nie miał miejsca na indywidualne akcja.
Jeśli chodzi o pozytywy to dobra gra w obronie Aquilaniego, oraz De Ceglie, który sporo się naszarpał w akcjach ofensywnych. Martinez dzięki niemu potrafił coś szarpnąć pod koniec meczu. Chiellini też świetnie niszczył wszystkie zalążki akcji rywala.

Szkoda remisu, ale ten wynik nie jest żadną wskazówką przed meczem z Milanem, bo oni grać będą zupełnie inną piłkę.

Wróć do „Włochy”