Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 24 paź 2010, 19:41

Nie jest dobrze ale najważniejsze, że mamy 3 punkty. Hernandez zadziwia, gdy do nas przyszedł był dla mnie tylko wynalazkiem Fergusona a okazuje się, że chłopak nam wygrywa mecze. Najpierw z Valencią, teraz ze Stoke. Wychodzi na to, że on naprawdę może być ważnym ogniwem tej drużyny a nie tylko gościem, który będzie dobijał rywali na 4:0 czy 5:0. Środek pola leży i kwiczy, zupełnie brak nam kreatywności, po kontuzji Valencii w dodatku praktycznie zostajemy z jednym dobrym skrzydłem. Potrzebujemy trochę świeżej krwi bo z taką formą i w takim składzie o sukcesy może być trudno bo ta sprawnie działająca od kilku lat maszyna zaczyna się zacinać. Póki co nie potrzebujemy rewolucji ale skład potrzebuje odświeżenia bo w przeciwnym razie może nas spotkać to co Milan czy Liverpool. Problem polega w tym, że skład na papierze mamy obsadzony w zasadzie na każdej pozycji tyle, że ilość nie przekłada się w jakość bo nie możemy być pewni, że taki Obertan, Bebe czy Cleverley "zaskoczą" a z drugiej strony szkoda nie dać im nawet szansy. Mimo całego szacunku, dla graczy takich jak Gary w obecnej dyspozycji nie powinno już być miejsca w pierwszej "11".

Wróć do „Anglia”