Re: Wasze prywatne typy

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18816
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: Wasze prywatne typy

Post autor: Salas11 » 25 paź 2010, 4:38

bartbuks pisze:baziu to kozak. Cały weekend filował, a potem zarzucił wygranymi kuponami. Widzisz Salas11, trzeba zrobić temat VIP :P
No ja wiedziałem że tak będzie :maruda: Baziu jeszcze miał tą cywilną odwagę i się przyznał że zżynał typy. Nie chcę nawet myśleć ilu się dorwało do koryta incognito :|
Aker pisze:Ja mam np. Lyon, kluby włoskie, tureckie, ukraińskie, rosyjskie i portugalskie, tottenham i to chyba tyle
A polskie nie? :o Toż tam idzie wał za wałem regularnie. Aker, w tym tempie do końca roku zostanie Ci liga singapurska i Sudamericana :smile2: Że u ruskich są przekręty wiadomo nie od dziś, Zenit ma niemal pewnego majstra, więc nie zdziwię się jak teraz zaczną olewać wyjazdy i punktować tylko u siebie. Poza tym odnosząc się do ich ostatniego meczu. Jak myślicie? Jaki kurs (w zakładach live) w okolicach 75 minuty był na remis, gdy Zenit prowadził 3:1? :> I od niechcenia wyszła teoria spiskowa :wink:

Niesamowite jakiej elastyczności w dzisiejszych czasach wymaga bukmacherka. To że nacięliśmy się na Lyon nie jest niczyją winą, bo wszelkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że to jeden z pewniejszych meczów rozgrywanych w ten weekend. Niestety nie wiemy co siedzi w głowach piłkarzy. I najgłębsza analiza tego nie wykaże. W tym przypadku zaważyła kiepska dyspozycja dnia, bo tak jak pisałem wcześniej, Arles lali wszyscy, teraz ekipa z Avignon remisuje drugi mecz z rzędu. Równie dobrze jednak mogliśmy się większą grupą ściąć na Ajaxie. To że nie wepchnąłem ich na kupon było zasługą chyba tylko intuicji i świadomości, że Joden mieli w nogach ciężki mecz z Auxerre w LM. Inna rzecz że to samo Auxerre jednak potrafiło wywieźć wczoraj trzy punkty z gorącego terenu w Paryżu :roll: Bądź tu mądry...
Muszę przyznać że jednak cieszę się z remisu Lyonu, bo jak się okazało mój wcześniejszy niepokój o końcowy wynik w meczu Inter - Sampdoria znalazł odzwieciedlenie w rzeczywistości. Kolejny dowód na to, że w bukmacherce nie ma miejsca na sentymenty.
Mimo wszystko jestem zadowolony z efektów naszej wspólnej pracy. Projekt wymaga usprawnień, co oczywiste. Jestem jednak przekonany że na dłuższą metę ta współpraca może przynieść pożądane efekty, bo prawdę mówiąc spodziewałem się niezłego bajzlu, czyli dziesiątek meczy nie podpartych żadnymi analizami, czy choćby przemyśleniami. Z moich spostrzeżeń wynika, że nawet w ten weekend mogliśmy się wystrzec kilku wpadek (Tottenham, Ajax :>, Lech) Wystarczyło po prostu... nie zlewać opinii innych :lol: Kwestią czasu będzie dotarcie pewnych szczegółów.

Dziwnie jest obudzić się o czwartej rano i nie móc zasnąć :roll:

Wróć do „Bukmacherka”