Nic się nie stało LeoDla Leo Beenhakkera, byłego selekcjonera reprezentacji Polski, była to chyba najstraszliwsza klęska w całej karierze, zarówno trenera, jak i działacza. Jednak "Don Leo" jak zwykle starał się robić dobrą minę do złej gry.
Zdaniem Beenhakkera w tym meczu Feyenoord nawet z mesjaszem na trenerskiej ławce nie spisałby się lepiej. - Mamy fantastyczny sztab szkoleniowy - upierał się Leo, który przecież sam ściągnął do Rotterdamu trenera Mario Beena, sam odpowiada też za transfery. Efekt? 15. miejsce Feyenoordu w lidze po 10. kolejkach.
P.S. Po wpisaniu "PSV" w googlach rozwija się już hasło "PSV - Feyenoord 10:0"


