Kiedy to Nowy Świt Dwór Maz. zawitał do dawnej 1 ligi (czyli teraz ekstraklasa a dla każdego normalnego 1 liga), po rundzie zimowej okupował ostatnie miejsce w tabeli. W przerwie pomiędzy rundami postanowiono ratować klub przed degradacją, a tego arcy trudnego zadania podjął się nie kto inny jak najwspanialszy trener ostatnich lat Janusz Wójcik. Jak to nowy trener zwołał piłkarzy na pierwszy trening, po pewnym czasie trwania treningu, Wójcik wyciągnał komórke i zadzwonił do prezesa Świtu:
-Panie prezesie, tutaj nie ma co trenować, tutaj trzeba dzwonić...



