W niedalekiej przyszłości każdy napastnik będzie się przewracał w polu karnym po szeroko rozumianym "minimalnym" kontakcie jeśli nikt z tym wreszcie nie zrobi porządku i nie zastosuje odpowiednich kar wobec delikwentów, no bo co takiemu szkodzi? Kary tak czy siak nie dostanie, a nóż sędzia się nabierze10 pisze:To co wkleiłeś to wymuszenie, nie symulka, mamy do czynienia z minimalnym (ale jednak) kontaktem. Inna sprawa, że więcej w tym sprytu Del Piero niż inwencji Inlera, który po prostu zostawił z tyłu nogę.
Nie można rozgraniczać symulacji. To nieistotne czy mamy do czynienia z "książkowym" wymuszaniem rzutów karnych. Nie można usprawiedliwiać zawodnika minimalym kontaktem, po którym wiadomo że normalnie by się nie przewrócił. Symulacja, czyli najczęściej niczym nie spowodowany upadek ma na celu próbę wymuszenia na arbitrze korzystnej dla zespołu decyzji (rzut wolny, rzut karny, żółta/czerwona kartka)
Na szczęście kwestią czasu jest wprowadzenie powtórek z zapisów video, bo FIFA i UEFA mają coraz mniej argumentów by się przed tym bronić. Z chwilą wprowadzenia tej "nowinki" czas boiskowych symulantów i bezkarnych rzeźników się skończy. I jest to niewątpliwy plus



