Nie wiem czy ktoś go tutaj zna, bo za często o takich artystach nie słychać w naszym kraju, ale gdzieś w czerwcu odkryłem nową płytę Davendra Banhart (tak się gość nazywa), która bardzo wpada w ucho i w zasadzie do teraz nie mogę przestać go słuchać. Polecam szczególnie takie kawałki jak:
Baby czy Foolin'.
Ale cała płyta generalnie jest bardzo dobra i dość zróżnicowana, zresztą jego poprzednie płyty też są niezłe. Jeśli ktoś nie zrazi się teledyskami i lubi takich pozytywnych świrów to polecam.



