Sam też przez pryzmat ostatnich lat w lidze włoskiej nie będę płakał, jeśli Nesty nie zawieszą, ale z drugiej strony lepiej smakuje 1:0 bez kontrowersji, niż 3:0 po smrodzie związanym z brakiem zawieszenia dla Sandro. Zwłaszcza, że defensywa Milanu bez niego to i przed Martinezem będzie klękała, więc tym lepiej, że Serba nie będzie.
Ale ja właściwie nie o tym. Przeczytałem, że Juventus składa apelację - mam nadzieję, już odstawiając na bok kwestię Nesty, że komisja nie ugnie się, bo brak Serba w kolejnych dwóch meczach to dobra kara za tak skandaliczne zachowanie w meczu. Musi być Milosowi tym bardziej głupio, że to cholerny walczak i nie sprawiał na mnie nigdy wrażenia panienki w typie Gilardino.



