Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: bartbuks » 27 paź 2010, 0:29

Mentor pisze:Tia już kiedyś Tussipectu próbowałem tylko nie zapijałem Red Bullem lecz czymś bardziej procentowym Rzeczywiście byłem rześki całą noc a nawet kawałek poranka. Sen znienacka zaatakował mnie na zajęciach około południa
Ja osobiście nie próbowałem, ale widziałem nie raz jak kumple się tym szprycują. Raz przy ustawkach szprycowali się tym, bo ktoś im nagadał, że będzie adrenalinka. Kilka lat temu, jak pracowałem w gastronomi to zaopatrzeniowiec i kelner robili sobie taki właśnie mix z Red Bullem. Potrafi wytrzepać, bo podnosi tętno niesamowicie. Tylko, że kiedyś koleś po tym trafił do szpitala, bo przesadził i o mało co serce mu nie wyskoczyło z klatki... Lekarze byli zdziwieni jak przyjechali na miejsce.
Mentor pisze:Beznadzieja taka, że aż zęby bolały, ale po części można się było tego spodziewać.
I Ty jeszcze narzekasz? Ja co tydzień tak się czuję, jak widzę obronę VCF. Może różnica jest w tym, że ja nie przyzwyczaiłem się
do takiego poziomu futbolu jak Ty. U mnie zaskoczeniem jest bezbłędne 45 minut.

Wróć do „Hiszpania”