Gdyby Wojtas nie wybiegł z bramki i nie wywarł presji na rywalu to pewnie skończyłoby się golem dla Newcastle. Ja tak w sumie bardziej się bałem, że Ranger zaliczy glebę, a Szczęsny zobaczy czerwo. Na szczęście dobrze się skończyło, chociaż obrona zaspała.kaczy pisze:Gdy w 14. minucie meczu Wojciech wyszedł z bramki, by następnie minąć się z piłką, mieliśmy wrażenie, że w pierwszym składzie ekipy Wengera wybiegł Fabiański.
Na moment obecny chyba bardziej głowę zaprzątają mu nowe kontrakty na Arszawina i Nasriego. Ponoć mają dostać dość spore podwyżki.Magnum pisze:niech Wenger staje na głowie byle tylko podpisał kontrakt



