Re: AC Milan : Juve - klasyka

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7742
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 794

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post autor: maciek_88 » 30 paź 2010, 23:41

MarcinW pisze:
jaką tu masz filozofię?
Może z łaski swojej doprecyzujesz, o co idzie ? Przyjąłem do wiadomości, że Grygera prezentuje przyzwoity poziom, co nie zmienia faktu, że wasza obrona nie prezentowała się aż tak tragicznie, aby mówić o kompromitacji Milanu. Zresztą zaznaczyłem, że ich defensywa była równie słaba.
O ten fragment:
MarcinW pisze:
Tak, brakowało nam dwóch podstawowych obrońców, w trakcie meczu wypadł nam trzeci i pierwszy raz w karierze na boku obrony - z zaskoczenia - musiał grać Pepe..
Z całym szacunkiem, ale De Ceglie jest zawodnikiem niewiele lepszym od Pepe, który rozegrał kilka meczy na boku obrony w Udine, zaś co się tyczy Motty to nie wychodził on w ostatnich meczach w podstawowym składzie i od kiedy traktujecie Grygere, jako podstawowego obońce ? Jeszcze niedawno słyszałem, że ten powinien jak najszybciej opuścić Juventus.
Traktujemy Grygerę jako podstawowego obrońcę od momentu kiedy wystawiany w 1 składzie gra o wiele lepiej od Motty i lepiej od niejakiego garbatego Zdenka z zeszłego sezonu

Co do meczu, chciałem pochwalic zawodników, o których pewnie mniej się będzie pisac a dla mnie są cichymi bohaterami spotkania - Marchisio i w mniejszym stopniu Bonucci. Claudio bardzo dużo odbiorów i standardowo walczył jak dzik a do tego niezła gra piłką, zwłaszcza w czworokącie z Melo, Aquą i Quagliarellą. Bonucci poza pierwszymi minutami spotkania bardzo dobrze radził sobie w obronie wielokrotnie wyprzedzając Zlatana - bardzo dobry mecz (aczkolwiek za to 1 fatalne wyprowadzenie piłki spod własnego pola karnego, to on powinien stawiac kolację drużynie a nie Quagliarella).

Wróć do „Włochy”