A jednak grał i w razie potrzeby by grał na pewno. Kto wie może zagościł by tam na stałe. Ale przyszedł Leonardo i Flamini nagle zaczął miec dużo do gadania -.-Wilmore pisze:Akurat za Carletto na prawej obronie grający Flamini grał dobrze, ale jednocześnie narzekał, że na boku obrony nie zamierza grać.



