Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 02 lis 2010, 17:15

Melo nadaje się na maskotkę grupy a nie na lidera. Facet mentalnie popada w skrajności. W zeszłym sezonie Melo też dlatego źle grał, że nie poradził sobie z krytyką. Przecież sam powiedział, że myślał nad końcem kariery po nieudanych mistrzostwach. Teraz jest dobrze i Melo znów kocha kibiców wali po oczach dzikim entuzjazmem i wesoło macha główką na wszystkie strony. O tym mówił Dunga, który powiedział, że Melo może grać wspaniale, ale jeśli czuje, że w niego się wierzy. On jest jak piesek! Raz wesoło lata na wszystkie strony, ale gdy jest źle schowa się w kącie i co najwyżej obsika ci buty. Melo potrafi spalić się psychicznie i to jego jedyna słabość. Zawsze uważałem, że to koleś z dzikim potencjałem i zawsze go broniłem, ale nie mogę nie zauważyć, że u Felipe najważniejsza jest głowa. Teraz jest spokój więc jest super, ale liderami to niech będą ludzie tacy jak Del Piero, Buffon czy Chiellini. Charyzmatyczni, z bardzo silną osobowością, bardzo inteligentni, opanowani. O Krasiciu na razie nie piszę, bo jeszcze go nie znam. Puki co sprawia wrażenie oddanego i zdeterminowanego tak jak Nedved.

Wróć do „Włochy”