Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 02 lis 2010, 17:31

Wilmore pisze:
Melo potrafi spalić się psychicznie i to jego jedyna słabość.
Po żenującym sezonie zagrał parę niezłych meczów i już mówisz, że jego jedyną słabością jest możliwość spalenia się psychicznie?
Jeśli mówimy o warunkach fizycznych i umiejętnościach piłkarskich, czy to defensywnych czy to technicznych Melo jak na defensywnego pomocnika nic nie brakuje i w tym sezonie to pokazuje. Problemem było to, że Melo gdy był dziko krytykowany to się za bardzo spinał i w efekcie gubił. Za to, że Ferrara chciał z niego zrobić Pirlo go nie winię. Zresztą pewnie znów zapomniałeś, że Melo od zmiany trenera w zeszłym sezonie był najlepiej grającym zawodnikiem w JUVE po Chiellinim. Tyle, że drużyna osiągała takie wyniki, że nikt dobrej gry Melo nie zauważał (a ty nawet nie miałeś o tym pojęcia). No i też brakowało kogoś kreatywnego obok niego, bo w to, że optymalnym partnerem dla Melo nie jest Sissoko a ktoś taki jak Aquilani chyba nikt nie wątpi (Marchisio w zeszłym sezonie musiał grać na skrzydle, więc nie był opcją)
Wilmore to naprawdę nie jest tak, że Melo zagrał 3 dobre mecze

Wróć do „Włochy”