Real powołał najmocniejszy skład, żeby w środę przesądzić o awansie, trudno się temu dziwić. Nam na chwilę obecną brakuje tylko Bonery do optymalnej kadry, a i tak wygryzłby go na dziś Zambrotta ze składu.Abbiati, Amelia; Antonini, Jankulovski, Nesta, Papastathopoulos, Thiago Silva, Zambrotta, Yepes; Abate, Ambrosini, Boateng, Flamini, Gattuso, Pirlo, Seedorf; Ibrahimovic, Inzaghi, Pato, Robinho, Ronaldinho.
Niedostępni: Bonera, Oddo;
Niepowołani: Strasser.
Szacunek. Trzeba mieć jaja w futbolu, żeby powiedzieć prawdę po takim meczu. Czasem mnie irytuje wśród działaczy i trenerów Milanu zbyt duża ilość elegancji po meczach czy konkretnych sytuacjach, w których przegraliśmy przez błędy sędziów, lub - jak w sobotę - wynik absolutnie nie oddawał realiów meczu. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach przestanie szwankować skuteczność, wtedy takie przekłamania powinny przestać mieć miejsce.Trener rozpoczął jednak od porażki z Juventusem: "Występ był dobry, jeden z najlepszych od początku. Zabrakło tylko wyniku, ale stworzyliśmy wiele okazji. Juve rzadziej strzelało na bramkę i nie odbierając im zasług, myślę, że ten wynik był kłamliwy."
Wraca Ambrosini. Miał być dostępny najpóźniej na przerwę reprezentacyjną w październiku, ale tradycyjnie trochę się to przeciągnęło. Z Realem pewnie jeszcze nie zagra, ale z Bari mam nadzieję już go ujrzeć nawet od pierwszych minut, należy się odpoczynek Gattuso.
Nic nie mówił natomiast Allegri na temat ustawienia. Mam nadzieję, że na Real wyjdziemy 4-3-1-2 z Ronaldinho na środku pola, Robinho będzie na ławce, a na środku zobaczymy Flaminiego i Gattuso. Pewnie skończy się to obecnością Boatenga obok Pirlo, bo nie mam pojęcia, jak Francuz się prezentuje na treningach, dla Ambro jest jednak zbyt wcześnie, a Boateng pokazał, że jeszcze nie prezentuje się odpowiednio w ustawieniu z trójką w pomocy. W obronie obowiązkowo kwartet Zambrotta, Nesta, Silva i Antonini, każdy uszczerbek znacznie zwiększa i tak bardzo duże szanse Realu na zwycięstwo.



