Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 02 lis 2010, 18:10

Diego nie był kreatywnym zawodnikiem ?
Diego nie był zawodnikiem wyprowadzającym akcji z defensywnej pomocy. Nie był i nie jest środkowym pomocnikiem, on operuje tuż za atakiem.

Wilmore przed meczem też błyszczałeś tekstami o tym, że Gattuso czy Boateng są zdecydowanie lepsi od Melo w tym sezonie. Spotkanie jedynie udowodniło hierarchię w tym sezonie. W zeszłym sezonie gdy krytykowałeś Melo pisząc, że facet niczego sobą nie przedstawia ja niejednokrotnie powtarzałem, że Melo musi grać na swojej pozycji (destruktor nie kreator) i że potrzebuje normalnej atmosfery wokół siebie a na pewno pokaże swoje możliwości. Przyszedł Zaccheroni Melo zaczął grać jako defensywny pomocnik i katastrofalne błędy się skończyły, a Melo pokazywał równą dobrą piłkę. Nie grał wspaniale, ale ciężko od kogokolwiek wymagać by grał doskonale jeśli cała formacja nie działa. W tym sezonie wszystko zostało poukładane, krytyka się skończyła i Melo gra świetnie. Czyli jest dokładnie tak jak się spodziewałem. Kolejne miesiące coraz bardziej udowadniają, że się myliłeś i nie widzę jakiegokolwiek powodu w ostatnim czasie byś mógł kolejny raz wyskakiwać z krytyką Melo.
ich nie sposób powiedzieć, że mają tylko jedną wadę. Więc co dopiero o słabszym Brazylijczyku.
Jest kolosem w defensywie, jest silny i szybki, dobrze się ustawia, jest bardzo aktywny, potrafi dobrze pociągnąć akcje do przodu, nie notuje prawie w ogóle niedokładnych podań, nawet wychodzą mu kilkudziesięciometrowe podania. Czego mam chcieć więcej od Melo w tym sezonie? I nie wyskakuj mi z Essienem bo ja się patrze na potrzeby JUVE w środku pola, a nie wymyślam gracza kompletnego.

Wróć do „Włochy”