Ja rozumiem kibica Realu, bo on o takie rzeczy się nie musi martwić. Dla niego może taki urlop to przesada. Wszystko fajnie, tylko nie spojrzy, że nie każdy kończy przygodę w europejskich pucharach kiedy inny zaczynają grać na poważnie, a w pucharze krajowym odpada np. z Alcorcon i mają przez pół roku jeden mecz na 7 dni przez 2 lata.
W Barcelonie tak nie jest, bo zawodników, którzy od 3 lat tworzą jedną z najbardziej się liczących drużyn na świecie i są podporą najlepszej reprezentacji. Co gorsza Pep miał wybór w wakacje mógł ogrywać młodych, tylko tu ponownie nie każdy ma kilku zawodników, którzy tworzą trzon np. reprezentacji u-21, która przez prawie cały okres przygotowawczy walczy o tytuł mistrzowski w swoich kategoriach. Są tego zalety i są wady.



