Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15773
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post autor: Magnum » 03 lis 2010, 21:36

Kompletna dupa. Gramy piach. Geniusz duetu Wilshere-Walcott zadzialal i w 10. minucie było świetnie, 1-0 prowadzilismy mimo ze nas cisneli. Niestety pozniej Eastmond zdupczyl, nie pokrył Czygrynskiego ktory glowkowal na główke Eastmonda ktory wsadzil do swojej bramki. Później Clichy nie ogarnal, kompletnie do dupy zagranie zamiast na aut to on sie bawi. On naprawde jest fatalny, gdyby nie kontuzja to Gibbs by gral. No i oczywiscie Eduardo wsadzil na 2-1 bramka do szatni.

Statystyki niszcza. arsenal 3 strzaly 1 na bramke, szachtar 11 strzalow i 7 na bramke.

Po mentorowemu napisze: [']

edit:
nie ma w sumie co pisac. kompletna zenada.

Hm. Co by tu napisac. Nikomu sie dzisiaj nie chcialo, Theo jedyny zasluzyl na cos. On wsadzil gola i on pracowal dla zespolu. Poza tym Wilshere jeszcze cos tam dzialal i Fabianski w bramce żył. Kilka naprawde dobrych interwencji chociaz czesc z nich prosto w niego. Ogólnie moglo byc duzo gorzej. Defensywa lezala. Bramka Eduardo na konto Clichy'ego, po cholere on chcial utrzymac posiadanie. Trzeba to bylo na aut wybic. Pierwsza bramka chyba zaliczona Czygrze, ale na konto Eastmonda. Nie upilnowal Ukraińca i potem wbil mimowolnie pilke do swojej bramki. Fabian bez szans. Ofensywa lezala. Ogólnie fatalny mecz.

Na Newcastle musi wrócić Song albo Denilson, bo będzie piach. Może Lansbury'ego wsadzić na DM, będzie to wygladalo lepiej niż z Eastmondem. :think:

Wróć do „Anglia”