"MInimalny spralony Pippo" - bezcenne
Iker przy pierwszym golu popelnil bład, zreszta typowy dla siebie, bo czesto wychodzi tak na czuja do dosrodkowan (dostal tak w ostatnich 2-3 sezonach 3 bramki), a bramkarz powinien chyba zawsze mimio wszystko pilnowac bramki i krotkiego slupka, przy drugim golu po prostu poszedl na instynkt i sie pomylil, jezeli ktos uznaje to za blad to nie bede sie klocil
Pepe zagral normale dla siebie zawody jezeli chodzi o ostrosc gry, zawsze gral twardo i zdecydowanie, nie widze u niego zadnej brutalnosci, bo z tego co pamietam jeszcze nikomu krzywdy nie zrobil, oprocz slynnego zbojeckiego skopania Casquero, ale wydarzenie innego typu.
Aha, no i nalot "kibiców zdefiniowanych przez Real Madryt", po takich meczach tak pewne jak smierc i podatki



