to ja moze zarzuce kawal
Jedzie koles autobusem, oczy przekrwione, pod nimi mega wory, wzrok metny, ledwo stoi na nogach, przez ramie ma przerzucony jakis lach. W koncu jakis dziadek sie zlitowal i mówi:
- Moze pan sobie usiadzie, widac, ze mial pan ciezka noc.
- Nie dziekuje;. Jade na uczelnie, jestem studentem medycyny, mam srednia; 4.0 i uczylem sie w nocy do pózna.
- To moze niech pan chociaz plaszcz tu polozy.
- To mój kolega, on ma srednia 5.0.



