Nie wiem jak było teraz, ale przecież w przeszłości już nie jeden raz bywało tak, że po wielkich meczach Tottenhamu do głosu dochodziła ekipa bankietowa i balowali przez wieczór lub dwa. Jak potem przychodził mecz ligowy to zazwyczaj dostawali po tyłku. Redknapp mógł sobie zakazywać takich akcji, ale jestem niemal pewny, że po ograniu Interu alkohol lał się ostro. Ja sobie odpuściłem ten mecz.baziu pisze:Tottenham [*]



