Dziś i wczoraj rozgrywano 12. kolejkę
Karabach 3-0 MOIK
Ostatni zespół ograny pewnie przez gospodarzy. Bramki zdobywali Adamia oraz Rauf Aliyev (dwie). Jeśli chodzi o ligę, to była bodajże ósma z rzędu porażka MOIK. Z taką grą mogą się już zacząć żegnać z UniBank Premyer Liqasi.
Gabala 1-0 Chazar Lenkoran
Wicelider poległ na sztucznej nawierzchni w Gabali. Chciałem poobserwować Winstona Parksa, ale niestety wiele nie można było. Po zderzeniu z Burtonem wstawał z pomocą ze 3 minuty, później doznał jeszcze urazu i opuścił plac gry jeszcze przed przerwą. Wyglądało to do pewnego momentu tak, jakby chcieli koniecznie grać na niego. Raz pokazał swoją przydatność, gdy po jego rajdzie na prawym skrzydle zrobiło się groźnie. Dograł piłkę po ziemi przed bramkę, ale strzały Stanku i Emirgulijeva obronił Dorosevs. Zemściło się to szybko. Z rzutu rożnego dośrodkował Bruno da Silva, a głową piłkę do siatki skierował Baranin. Chwilę po wznowieniu gry Serb zastopował szarżującego gracza Chazara. A zanim padł gol dla gospodarzy to świetną okazję miał Subasic, ale fatalnie spudłował. Dwie miał Burton, ale raz strzelił obok bramki, a raz nad nią. Warto odnotować świetne wyjście z bramki Agayeva, dzięki któremu zatrzymał przed polem karnym wprowadzonego w 58. minucie Arifa Isayeva. Na stadionie było całkiem sporo, bo aż 2500 widzów. Sporo z nich to fani Chazara, więc po bramce Baranina było słychać gwizdy.
Mughan 0-0 Turan Tovuz
Simurg 0-1 AZAL
Bramkę na wagę trzech punktów zdobył dla gości marokański obrońca Zouhir Benouahi. Sukces ten sprawił, że AZAL awansował na drugie miejsce w tabeli.
Neftchi 1-1 Inter
Derby Baku zakończyły się podziałem punktów. Pierwsza połowa nie zachwyciła. W bramce gospodarzy wystąpił Grybauskas i chyba nie był to najlepszy wybór. Dwukrotnie jego niezdecydowanie mogło skończyć się utratą gola. Raz, gdy jego wyjście było niepewne i po tym, jak piłkę trącił „drewniany” Poskus ta zmierzała już do bramki, lecz ofiarna interwencja obrońcy zapobiegła starcie gola. Później Litwin znów wyszedł z bramki, a piłka go minęła. Skończyło się na trafieniu w słupek. Kwadrans po przerwie goście wyszli na prowadzenie. Z około 13 metrów celnie uderzył Petar Zlatinov, który miał chyba zbyt wiele miejsca. Gospodarze dążyli do wyrównania i udało im się to. W 84. minucie dobrze z wolnego z około 30 metrów uderzył Mpenza i pokonał Łomaję. Trzech punktów nie udało się jednak wywalczyć. W ostatniej akcji spotkania szansę miał jeszcze Nasimov, ale posłał piłkę nad bramką. Remis pozwala utrzymać prowadzenie, a nawet uciec na 3 punkty rywalom – Chazarowi i AZAL.
Ganja 1-3 FK Baku
Dla Ganji prowadzenie zdobył Sułtanov w 14. minucie. Chwilę później wyrównał Barakat. Po przerwie trzy punkty stołecznym zapewniły 2 gole Leonardo Rochy.



