ED:
czyli jednak fani Lecha nie byli swieciJak powiedziała rzeczniczka chorzowskiej policji, mł. asp. Justyna Dziedzic, kilkusetosobowa grupa kibiców poznańskiej drużyny usiłowała wejść na obiekt, gdy jego bramy były jeszcze zamknięte. Po sforsowaniu ogrodzenia, doszło do utarczek z siłami ochrony. Fani mieli kamienie i niebezpieczne przedmioty.


