Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: bartbuks » 07 lis 2010, 21:20

KajoFC pisze:Myślałem że takie rzeczy w naszym kraju to już przeszłość ale jak widać nie koniecznie. Na takiej wsi ludzie mają swój świat i on trochę odbiega od tego światopoglądu jacy mają ludzie w miastach.
Światopogląd się nie różni, lecz podejście do życia. Jak oglądałeś ten dokument, to pewnie słyszałeś jak jeden z bohaterów mówił, że siostra jego mieszka w Warszawie i studiuje. Jak ktoś chce się wyrwać z małego zadupia, to się wyrwie. Musi mieć ambicje. Ja np bardzo dziękuję rodzicom za to, że sami mnie namawiali od małego, abym uciekał do miasta. Zaufali mi, zainwestowali ogromne pieniądze w to, abym mógł skończyć LO w Wawie, czyli płacili za mieszkanie, internat, dawali na życie i nie bali się, że zostanę ćpunem jak moi koledzy, którzy po tym jak wyrwali się z domu ruszyli w tany-tany.

Jak człowiek chce to osiągnie coś, niestety jak widzisz tacy ludzie wolą pić browar po sklepem, a kasa i tak będzie. Państwo da 400zł zasiłku, a jak za mało to się coś dorobi. Wiecie czemu np u nas jest tak wielki napływ pracowników sezonowych zza wschodniej granicy? Bo dla nich 80 zł dniówki to jest majątek, a Polak przyjdzie zarobi 40 zł dziennie, rzuca o 14 robotę i idzie do domu, bo ma już niezłą dniówkę. I [ch**], przecież do 17 nie będzie pracował, żeby się na nim jakiś jebany pizduś dorabiał. Takie mamy podejście do życia, to nie dziwmy się społeczeństwu. Ostatnio mnie wykładowca wyrzucił z zajęć, bo zaczął tłumaczyć, że Fakt i SE sprzedają się najlepiej z dzienników, gdyż są chodzącą sensacją i ludzie wolą czytać to niż coś ambitniejszego. Zapytałem czemu wprost nie powie, że nasze społeczeństwo z roku na rok głupieje i robi się coraz bardziej ograniczone. Niestety nie odpowiedział, tylko mnie wywalił.
Bienias pisze:czekajac na sobote w miescie. Chetnie poogladam cpunkow z kasa tatusia i dziewczyny sprzedajace sie temu kto ma lepszy zegarek.
Racja. Czasami pójdę gdzieś na imprezę i tak patrzę to aż żal dupę ściska. Ostatnio poznałem dziewczynę i powiem szczerze, że nie spodziewałem się tego co usłyszę. Nie dość, że ładna i ma fajną figurę, to jeszcze inteligentna i rozsądna. Myślałem, że takich już nie ma...

Wróć do „Hyde Park”