Ja mam inne zdanie, bo i Ty grasz u siebie i Twój rywal potem też. Szanse macie identyczne. Możesz jedynie mówić o komforcie psychicznym, ale to też może zgubić. Kiedyś Milan dźgnął u siebie Deportivo 4:1, i jechał do Hiszpanii pewny awansu. Niestety dostał 4:0 i było po frytkachBienias pisze:Oczywscie ze ma to wplyw na oddawane typy. Przeciez latwiej strzelic wiecej bramek u siebie a w rewanzu moze to miec duze znaczenie
Mediolan:
La Corunia:



