Wiem, ale szukamy trequartisty, a nie podwieszonego napastnika, czy jak kto woli bardzo ofensywnego pomocnika. Boję się, że mając tam Cassano byłby bałagan na boisku jak z Robinho, z którym taktyka w ogóle nie istnieje.Antek u Delneriego grał za Pazzinim(Tak jak u nas Kaka' za Gilardino) i grał świetnie.
No ale to dyskusja czysto hipotetyczna. Naprawdę znakomitego partnera do Eto'o Inter szuka do ataku, podobnie jak Juventus kogokolwiek klasowego do przodu. Obu ekipom Cassano jest o wiele bardziej przydatny, a fundusze wydadzą na niego te same. Dla mnie więc sytuacja jasna.



