aż się przypominają czasy jak się latało do stsów i sie zastanawiałem grać 20 zł na kupon czy zjeść dobrą pizze, wybierałem to pierwsze, a potem w domu wieczorem jak nie wszedł wpieprzałem ze smakiem papierowy kuponChlopaczek pisze:Dzieki Rangers moglem zjesc kupon w ktory wlozylem 100 zl. Calkiem smaczny maja ten papier na ktorym drukuja w STS. Dobrze ze drugi kupon wszedl ale i tak GR to zjeby.


