Co, a może tak nie było? Momo przed kontuzją zapierniczał jak naspidowany Usain Bolt, a teraz wygląda jak hipopotam i to na szczudłach, bo Momo nie wygląda jakby kontrolował swoje nogi.Salas11 pisze:Coś (L)oczkerson dziś wybitnie w formie nie jesteś(L)oczkerson pisze:Kiedyś Momo był prawdziwą bestią w środku pola, która każdego potrafiła dorwać i była w 10 miejscach w jednym miejscu. Sissoko latał w niesamowitym tempie i kończył kończył wszystkie akcja w zalążku.
dodać trzeba jeszcze, że ten obrońca nie był ostatni i ten bliżej liniowego chyba w momencie podania był blisko bramkarza. W dodatku Fabio na tym spalonym był bardzo krótko i na ułamek sekundy przed podaniem spalonego jeszcze nie było na 100%. Ciężka sytuacja do oceny i należy ją zrzucić na niedoskonałość ludzkiego oka i tyle.Dla mnie jest minimalny, ale sytuacja w interpretacji jest trudna, bo Grosso w pewnym momencie byl za obrońcami, ale obrońca Brescii z Fabio na plecach sie przesunal i Fabio juz wystawal.


