Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 11 lis 2010, 14:32

Salas11 pisze:
(L)oczkerson pisze:Kiedyś Momo był prawdziwą bestią w środku pola, która każdego potrafiła dorwać i była w 10 miejscach w jednym miejscu. Sissoko latał w niesamowitym tempie i kończył kończył wszystkie akcja w zalążku.
Coś (L)oczkerson dziś wybitnie w formie nie jesteś :smile2:
Co, a może tak nie było? Momo przed kontuzją zapierniczał jak naspidowany Usain Bolt, a teraz wygląda jak hipopotam i to na szczudłach, bo Momo nie wygląda jakby kontrolował swoje nogi.
Dla mnie jest minimalny, ale sytuacja w interpretacji jest trudna, bo Grosso w pewnym momencie byl za obrońcami, ale obrońca Brescii z Fabio na plecach sie przesunal i Fabio juz wystawal.
dodać trzeba jeszcze, że ten obrońca nie był ostatni i ten bliżej liniowego chyba w momencie podania był blisko bramkarza. W dodatku Fabio na tym spalonym był bardzo krótko i na ułamek sekundy przed podaniem spalonego jeszcze nie było na 100%. Ciężka sytuacja do oceny i należy ją zrzucić na niedoskonałość ludzkiego oka i tyle.

Wróć do „Włochy”