Dziś jeszcze po obejrzeniu skrótów wyszukałem karny dla Palermo po faulu na Pinilli i dla Milanu po faulu na Pato.Meczu z Milanem nie widziałem, obejrzałem jedynie skrót, w którym było widać jak któryś z graczy Rossonerich stojących w murze blokuje strzał z rzutu wolnego wyprostowaną ręką za co IMO należał się ewidentny karny.
Gdyby nawet więc zamienić wszystkie karne na bramki, to nadal byłoby 4:3 dla gospodarzy. Fakt faktem, że Milan był zdecydowanie lepszy wczoraj i tak naprawdę te dwa karne i gol to były trzy z czterech groźnych akcji gości przez cały mecz. Sędziowanie było fatalnie, Milan z tego skorzystał znaczniej, ale i tak był lepszy.



