Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19950
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 725

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: mete » 12 lis 2010, 8:09

Bez przesady - Pippo wypadł do końca sezonu, ale to nie znaczy, że nagle zostaliśmy z jednym napastnikiem. Jest przecież Robinho, który póki co żadnych urazów nie łapie, co 2 tygodnie dostępny jest Pato, jest wreszcie Ronaldinho. Jakoś Inzaghi za dużo się w tym sezonie nie nagrał i nikt nie mówił, że nie mamy napastników. Nie sądzę, żeby w zimie Galliani starał się wzmocnić zespół jakimś klasowym napastnikiem, być może wróci Paloschi (jeśli będzie zdrowy).
Chodzi mi o wysuniętego napastnika, a takiego mamy jednego - Zlatana. Wyobrażasz sobie Robinho lub Ronaldinho grającego na szpicy w jakimś ważnym meczu?? Bo ja nie. Od biedy jest Pato na tą pozycję, ale nigdy nie wiadomo jak z jego mięśniami będzie. Nikt nie mówił, że Pippo gra mało, bo Ibra strzelał bramki i jest świetnie przygotowany pod względem fizycznym, ale on też jest człowiekiem(choć niektóre zachowania mogą temu przeczyć) i też może złapać kontuzje czy poważny dołek formy.
Santa Cruz częściej się leczy niż gra, więc totalnie bez sensu byłoby ściągać takiego gracza, poza tym nigdy nie był jakimś wielkim graczem, jeden świetny sezon w Blackburn nie czyni z niego dobrego napastnika. Sytuacja z Pippo może jednak zmienić podejście zarządu do transferu Cassano, który będzie do wzięcia za darmo.
Ale nam nie trzeba wielkiego napastnika, bo takiego mamy - Ibrahimovic.. Nam trzeba piłkarza doświadczonego, gotowego do roli rezerwowego, niedrogiego i nie ze sporym kontraktem. Kogoś takiego jak Tomasson, Crespo czy póżniej Amoruso.

Wróć do „Włochy”