Pomijając już brednie o tym, jak to Milanowi pomagają arbitrzy od zeszłego sezonu -Dziwne zwazywszy, ze to przede wszystkim kibic Milanu, Wilmore prawil onegdaj i nadal prawi jesli jest ku temu sposobnosc jak to Interowi pomagaja arbitrzy.
A już najbardziej podobają mi się Twoje brednie na temat karnego Ambrosiniego. Im więcej takich rzeczy piszesz, tym mniej ktokolwiek jest w stanie uwierzyć, że znasz się na sędziowaniu.
Karny na Pinilli, ręka Boatenga, karny na Pato i Ambrosinim to były karne oczywiste. Sędzia zauważył jednego tylko, więc nie miał ewidentnie najlepszego dnia, Zamparini miał absolutną rację się wkurzając. To nie było jednak zwycięstwo w stylu Interu, czyli jedna okazja z wymyślonego karnego w całym meczu, więc też nie ma co się denerwować nad miarę i mówić o wypaczeniu wyniku, bo nawet w razie zamiany wszystkich karnych na gole byłoby 4:3 dla Milanu nadal.
Wygrała drużyna zdecydowanie lepsza, przy dużym wsparciu od sędziego, ale i tak lepsza.



