Mówiłem, że nam bardziej niż jakiegoś pseudo plejmejkera to trzeba pomocnika zapierdzieljacego od bramki do bramki, który mógłby odciążyć Fletcha. Aston Villa nie miał w środku wybitnych graczy, ale potrafiła nas zabiegać i dzięki temu mieli wiele świetnych okazji. Chciałbym wierzyć, że to wina wirusa, ale to marne wytłumaczenie.
Aston Villa była przez 3/4 meczu zdecydowanie lepsza. My w końcówce pokazaliśmy charakter i za to ten klub się ceni. Ale z taką grą nie ma co marzyć o majstru.


