Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 13 lis 2010, 23:20

Bonucci na razie gra średnio. Pomiędzy tym co pokazywał Cannavaro czy Legrottaglie w zeszłym roku, a nim w tym sezonie jest bardzo duża różnica, ale cały czas to nie jest to o co chodzi. Bezpłciowy to dobre określenie bo jakiś taki mniej widoczny, mniej zdecydowany, może też za mało agresywny. Inna sprawa, że bardziej niż zwykle mi imponował pod nieobecność Chielliniego. Wtedy krył bliżej, bardziej szedł w wir walki, grał wyżej.
Ja tam grą Bonucciego się nie martwię. Del Neri z przeciętniaków w defensywie Atalanty czy Sampy potrafił wycisnąć wszystko co tylko się dało, ma takiego partnera jak prawie nikt na świecie, jest młody i dopiero zaczyna karierę (to przecież początek 2 sezonu). Dlaczego ma nie grać jeszcze lepiej?
Wiesz, piłka leciała w światło bramki, a sędzia w poprzedniej akcji dał dupy - chciał się zrehabilitować. Na jego miejscu zagwizdałbym tak samo.
Na jego miejscu skonsultował bym się z bocznymi czy technicznym po pierwszej kontrowersji, a nie naprawiał jeden błąd drugim.

Wróć do „Włochy”