Trzy sezony temu gran derby wypadły w środę, dwa lata temu Barcelona w środę grała rewanż z Chelsea na Stamford Bridge a potem w sobotę rano wsiedli w samolot, z lotniska prosto na stadion i tam spuscili Realowi galaktyczny wpierdol. Więc termin poniedziałkowy jest dobry jak każdy inny i na nic piski i jęki.
Co do samego meczu to jest jeszcze po drodze stosunkowo ciężki wyjazd do Almerii i Aten, no ale pozostaje liczyć na to, że gospodarze nam się podłożą, jak zwykł mawiać pewien ekspert. Dużo zależy jak to będzie wyglądało personalnie, no i mam nadzieję, że Pep nie będzie sie bawił w jakieś taktyczne cuda i zagramy w pomocy i ataku tak jak wczoraj, a nie asekurancko z Keitą czy Mascherano w parze z Busquetsem.



