I faktycznie grają jakby w razie porażki mieli nie dostać jeść przez tydzień. Do tego sporo faulują (faule 10:0 dla Sportingu, kartki 2:2, fajny sędzia
Szkoda, że ten strzał Higuaina zamiast w słupek nie wpadł do siatki, bo byłby spokój. Może nie być łatwo po przerwie, ale jestem dobrej myśli.



