Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 14 lis 2010, 21:10

Niewiele brakowało, a byłoby jak w zeszłym sezonie.

Trudny mecz, pajace na trybunach i Sporting grający jak o życie, bramkarz broniący wszystko, sędzia utrudniający zadanie, nieprzyjemna atmosfera, ale jest [k****], jest! Niby to tylko mecz ze Sportingiem, lecz wszystkie okoliczności sprawiają, że satysfakcja po zwycięstwie jest ogromna.

Ramos cały mecz grał nieźle, ale ten błąd zaraz po golu Higuaina to [*]

Benzema tym razem nie dał tak dobrej zmiany jak w niektórych z poprzednich spotkań, grał średnio, a wprowadził się przyjęciem piłki ręką, ale ostatecznie oddał dobry strzał (wiadomo, bramkarz miał dziś formę) i miał kluczowy udział przy zwycięskim golu.

Tak trudny mecz to nie tylko zasługa zacięcie walczącego Sportingu, ale też słabszych niż zwykle Ozila, Di Marii i Cristiano (bardzo dużo podwajany i faulowany). Ten ostatni jednak na koniec pokazał fajną indywidualną akcję, wymusił faul i czerwoną kartkę, co jeszcze bardziej wszystkich na stadionie podburzyło. :mrgreen:

No i jeszcze Mourarka pod koniec.

Wróć do „Hiszpania”