Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: bartbuks » 15 lis 2010, 22:52

Powiem wam tak. Ja osobiście wkurzyłem się raz na niepalących, lecz popieram ich wolę - chcą dbać o zdrowie. Moja bratowa (jak jej [k****] nienawidzę) kiedyś powiedziała zdanie, za które straciła u mnie resztki szacunku.

U mnie w domu się pali. Mama pali, ojciec pali, ja paliłem. Mi to nie przeszkadza, że ojciec sobie w salonie zapali fajka. Postawił ten dom, utrzymuje go, więc niech chłop se zapali. Jak bratu urodził się syn i przyjeżdżali nas w odwiedziny to była jedna zasada - palić do garażu, przed dom. Ale jak ona kiedyś powiedziała, że nie przyjedzie z małym więcej, bo tu się pali to wkurwiła mnie mocno. Jaki z tego morał?

Jak ktoś ma narzekać i zrzędzić to i tak będzie. Będzie ustawa, to nie i tak jest źle. Ludzie nie dogodzi się wszystkim. Palacz nie wytrzyma bez fajki w pubie, nie palący nie wytrzyma gdy poczuje dym. Fakt, nie powinno się nikogo truć na siłę, ale nie rozumiem np ludzi co przyłażą gdzieś z własnej woli (nie mówię tu o pubach, raczej o imprezach prywatnych) i narzekają, że tu się pali i bla bla bla... Nie bawi CIe to? Nie przychodź. Dziś przyszło mi na myśl coś innego. Ludzie zaczną organizować tzw "nielegale", czyli puby gdzie możesz sobie napić się i zapalić. Polskie prawo da się ominąć, bo jest niedopracowane. To kwestia czasu...

Wróć do „Hyde Park”