A planować przygotowania trzeba zawsze, bo lepiej zremisować z Polską po wątpliwym karnym, niż przegrać 0:3, nigdy też nie wiadomo, czy się szczęście do graczy nie uśmiechnie.
No nic, trzeba skupić się na meczu z WKS i liczyć, że nasze orły nareszcie zaczną się czegoś uczyć w starciu z lepszymi rywalami. Całe szczęście, że Mierzejewski jest kontuzjowany, jeszcze by wyszedł obok Wojtkowiaka. Trzeba ciągnąć ten cyrk, który mamy w kadrze od roku, jeszcze kilkanaście miesięcy i może wróci normalność.
A przecież miało nie być naturalizowania graczy, bo w Polsce są lepsi.Czuje ze na pol roku przed ME Arboleda dostanie powolanie...



