W zasadzie to strikera nie widze, bo Balotelli porusza sie z lewej strony, troche strat mial, ale w końcówce pięknie wymanewrował obrońców i oddal bardzo groźny strzal.
Rumunii za bramke moga podziekowac Bonucciemu. Nasz obrońca poza tym, oczywiście w 1 połowie popisał sie swoja firmowa akcja, którą widzę w każdym meczu - gdy przeciwnik biegnie na niego z piłką, ten stoi nieruchomo i podkłada haka, ale sedzia faulu nieodgwizdal.



